Fotografia Podróżnicza
fotografia podróżnicza W filmie Psy podkreśla się małość kobiety. Światem rządzą mężczyźni, natomiast kobiety służą zaspokajaniu męskich potrzeb seksualnych, a jeżeli są niewierne, to nie warto się z nimi zadawać. (..) Kobiety stanowią dodatek do świata mężczyzn, są ich własnością (
) (K. Arcimowicz, 2003, s. 130 i 139). W Psach II wizerunek ten nie ulega zmianie. Jedna z bohaterek filmu, Nadia, stanowi zdobycz wojenną Wolfa,
fotografia podróżnicza kupioną za skrzynkę Johny Walkera, a następnie zostaje odsprzedana za jedną butelkę. Kobieta jest tu traktowana jak przedmiot, którym można dowolnie handlować, nie pytając jej o zgodę. Pojawia się tu wizerunek kobiety, której chodzi tylko o to, by być zaspokojoną seksualnie. Spotkaniu kobiety z mężczyzną odmawia się jakiegokolwiek ludzkiego wymiaru. W jednej z wypowiedzi główny bohater filmu, Mauer opisuje kobietę jako to czarne, chude,
fotografia podróżnicza z długimi nogami (cyt. ze ścieżki dźwiękowej filmu Psy II: ostatnia krew, 1994), a w innej kwestii jeszcze bardziej deprecjonuje kobiety: Jak ciężko myśleć, że kobieta to zwierzę, takie samo jak córka psa (cyt. ze ścieżki dźwiękowej filmu Psy II: ostatnia krew, 1994). Ponadto podkreśla się, że kobietom obce są takie cechy, jak wierność czy lojalność i w związku z tym nie powinien budzić zdziwienia fakt, iż przez prawdziwych
fotografia podróżnicza mężczyzn są one traktowane przedmiotowo. Filmy W. Pasikowskiego według opinii K. Arcimowicza (2003, s. 139) (
) obfitują w powiedzenia deprecjonujące kobiety, które co bardzo znamienne weszły do słownika obiegowego, jak na przykład: Bo to zła kobiet była czy Nie chce mi się z Tobą gadać.
Nie trzeba nikogo przekonywać, że kino odgrywa ważną rolę kulturotwórczą: pokazuje obraz świata, przekazuje ideologię, określa świadomość, daje wzorce, spełnia oczekiwania, projektuje marzenia. Bezsporne jest również to, że wizerunek kobiet odgrywa w tej wizji kinowej
fotografia podróżnicza rzeczywistości niepoślednią rolę, ostatecznie na ekranie przedstawia się przecież reprezentację połowy ludzkości.
Reasumując, można stwierdzić, że w latach dziewięćdziesiątych żeńska część widzów, obserwując wizerunki kobiet w polskich filmach, nie mogła niestety czuć się usatysfakcjonowana. Kobietom proponowano bowiem identyfikację przede wszystkim z dziwkami, ofiarami lub niesympatycznymi babonami.
Szybkie menu